Półtorej a półtora - polski w matematyce

Wiem, że ja - ścisłowiec popełniam grzechy "gwałtu" na języku polskim. Jednak staram się, aby ten blog, wortal, czy jak ten "twór" nazwiecie choć trochę był poprawny językowo. 

Po raz kolejny odbiegnę od zasady: gadam i piszę o matmie.

Nawiązując do słów obecnego premiera (tzn. osoby, która pełni funkcję premiera we wrześniu roku pańskiego 2018) oświadczam:


Liczebnik półtora przybiera formę żeńską półtorej tylko w połączeniu z rzeczownikami rodzaju żeńskiego (półtorej godziny, półtorej szklanki itd.). Zajęcia w znaczeniu ‘jednostka lekcyjna na uczelni’ nie mają liczby pojedynczej, a w znaczeniu ‘czynności’ – w liczbie pojedynczej są rodzaju nijakiego. Nie ma więc powodów, by łączyć je z formą półtorej. Poprawnie zatem powiemy: Przerabialiśmy to przez półtora zajęć

PWN https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Poltorej-poltora;17505.html

Mam nadzieję, że już jasne.

Ale spokojnie: na egzaminie ósmoklasisty, gimnazjalnym, czy maturze poziom podstawowy/rozszerzony z matematyki tego nie sprawdzają. Warto jednak pamiętać, że zdajecie egzamin/maturę także z języka polskiego. Jeśli popełnię błąd w tej dziedzinie to Was - szanowni humaniści proszę o sygnał.

Półtorej a półtora - polski w matematyce
5 (100%) 2 głos[ów]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.