Matematyka na wesoło (Ig Nobel od roku 2011 do 2018)

czyli kilka słów o Ig Noblach część trzecia

To już ostatnia część dotycząca Ig Noble'i w tej postaci. Kolejne (jeżeli opublikuję) będą omawiały inne dziedziny lub pojedynczo przyznane nagrody od 2019 r. Tym razem tylko dwa wyróżnienia: koniec świata i 888 dzieci. Brzmi prawie jak Apokalipsa Św. Jana.



2011

Kiedy się nie jest pracownikiem NASA, ESA lub innych agencji mających w swoich zasobach dowody, dane i matematyczne know-how, to próbując używać jeżyka matematyki do wyznaczenia daty końca świata "ryzykuje się" otrzymaniem tego wyróżnienia. Celowo użyłem sformułowania ryzykuje, ponieważ mniemam, że wydźwięk tej nagrody w tym konkretnym przypadku ma prześmiewczy charakter.

Choć używanie języka matematyki w takich pracach jak te nagrodzone to zbyt mocne uogólnienie. Wśród nagrodzonych są założyciele i liderzy kościołów, wizjonerzy i psychiatrzy. Próbując łączyć różnego rodzaju przesłanki wyznaczali kolejne daty końca świata (m.in 1954, 1982, 1990, 1992, 1999, 2011).

Ależ ja jestem szczęściarzem! Tyle razy już przeżyłem.

Dorothy Martin of the USA (who predicted the world would end in 1954), Pat Robertson of the USA (who predicted the world would end in 1982), Elizabeth Clare Prophet of the USA (who predicted the world would end in 1990), Lee Jang Rim of KOREA (who predicted the world would end in 1992), Credonia Mwerinde of UGANDA (who predicted the world would end in 1999), and Harold Camping of the USA (who predicted the world would end on September 6, 1994 and later predicted that the world will end on October 21, 2011), for teaching the world to be careful when making mathematical assumptions and calculations.

Z innej beczki:

Kolejna wizja końca świata opiera się na Asteroidzie Apophis. To już poza Ig Noblami bardziej naukowe przewidywania. W sieci od kilku miesięcy krążą artykuły typu: NASA ostrzega, etc.

Fakt! NASA prowadzi rejestr małych obiektów (tzw NEO) o orbitach kolizyjnych z Ziemią. Aphopis do nich należy. Przecina orbitę ziemską i w ciągu kilkunastu lat kilka razy znajdzie się blisko. Jednak jest to jeden z wielu takich obiektów, a sama działalność agencji w tym obszarze polega na ustalaniu prawdopodobieństwa zdarzenia . Wyniki tych obserwacji mają dać impuls, aby zacząć myśleć o przeciwdziałaniu ewentualnym dużym zderzeniom.

Obok znajduje się wykres przedstawiający odległość asteroidy od Ziemi w latach. Na chłodno oceńcie sami: Pamiętajcie, że AU na osi Y-greków to jednostka astronomiczna, która jest równa 149 597 870 700 m. Mimo, że najniżej położone minima wyglądają tak, jakby dotykały osi X-sów, to jednak mówimy tu nadal o odległościach rzędu kilkuset tysięcy kilometrów.

Oczywiście nie oznacza to, że do zderzenia dojdzie, jak próbują wmawiać nam pewne "clickbajtowe News'y".

2015

Źródło: "The Case of Moulay Ismael-Fact or Fancy?" Elisabeth Oberzaucher and Karl Grammer, PLOS ONE, vol. 9, no. 2, 2014, e85292.

To był bardzo ciekawy rok. Na przykładzie jednego z szejków przeanalizowano: ile mężczyzna może mieć dzieci?

Wyniki analizy przedstawione są z lewej. A czego właściwie dotyczyła symulacja? W naszym kręgu kulturowym przyjmuje się, że mężczyzna może mieć tyle dzieci, ile może mieć razem z pojedynczą partnerką. Tutaj mogą się pojawić jakieś fluktuacje dotyczące ciąż mnogich, ale liczba kilka lub maksymalnie kilkanaście to górny limit.

Władca Maroka nie żył w w związku monogamicznym. Towarzyszył mu harem złożony z wielu żon. A liczba dzieci szacowana jest na 888. No i tutaj postanowiono sprawdzić, czy i w jakich warunkach to jest możliwe.

Liczba dzieci uzależniona jest od wielkości haremu. Z analizy wyraźnie widać, że początkowo relacja ta jest rosnąca. Niezależnie od zastosowanej metodologii istnieje próg, przy którym ilość rodzonych dzieci stabilizuje się i osiąga wartość maksymalną. Aż by się chciało powiedzieć: nieważne jaki ogier, ale zawsze ma swoje ograniczenia.

Interesująca jest jeszcze rozbieżność między zastosowanymi metodologiami, która wprowadza na tyle dużą nieścisłość, że nie można jednoznacznie stwierdzić, że mógł być ojcem takiej "ekipy". Ja bym jeszcze zapytał, czy pamiętał wszystkie imiona swoich dzieci.

i co dalej?

Dalej? Pozostaje nam czekać. Mam nadzieję, że w tej dekadzie doczekamy się trzeciej nagrody z matematyki. A wyniki już niedługo.

Jeżeli jeszcze nie czytałeś części pierwszej to zapraszam Iq Noble część I i Ig Noble część 2.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

× 3 = 21